Opadłe z drzew liście to prawdziwy symbol jesieni. Często stanowią też duży problem w ogrodzie. Pozostawione na trawniku i ścieżkach będą gniły, a w oczku wodnym doprowadzą do pogorszenia jakości wody. Tylko co robić z taką ilością listowia? Grabienie jest koniecznością, tylko co dalej?
Jesienne liście to nie tylko wspaniałe, nasycone kolory. To również bardzo przydatny (i darmowy) ogrodowy nawóz albo sposób na ochronę roślin. To bogate źródło wapnia, magnezu, fosforu czy potasu. Takie liście mogą pomóc rozluźnić gliniastą ziemię, stanowią źródło składników odżywczych dla pożytecznych mikroorganizmom. Wzmacniają też retencję wysuszonej gleby i przydają się hodowaniu kwiatów. Poznajmy sposoby na zagospodarowanie jesiennych liści.
Opadłe z drzew liście mogą być też doskonałym okryciem na zimę dla roślin cebulowych, bratków, jukki ogrodowej, lilii oraz innych bylin. Możemy też ściółkować nimi podłoże wokół zimozielonych krzewów liściastych i iglastych.
Jesienne liście to również naturalny sposób na ocieplenie doniczek, zlokalizowanych na balkonach czy tarasach. Umieszczając wysuszone listowie w przestrzeni pomiędzy donicą a osłoną, otrzymamy bowiem dodatkową warstwę ochronną, zapobiegającą przemarzaniu roślin.
Ciekawym pomysłem na wykorzystanie wyschniętych liści jest też tworzenie gniazd dla jeży, czyli niezwykle pożytecznych zwierząt, usuwających z ogrodów znaczną część insektów. Całkowita likwidacja liści niestety uniemożliwia im budowanie schronień i utrudnia przetrwanie mroźnej zimy. Przy pomocy podstawowych akcesoriów ogrodniczych z łatwością możemy stworzyć w zacisznym miejscu niewielkie kopce z gałązek i liści, które w krótkim czasie z pewnością zostaną zasiedlone przez jeże.
Jesienne liście mogą jak widać służyć nie tylko ludziom, ale też przyrodzie. Dodatkowo mogą również wspomagać zapylanie: pszczoły, motyle, ćmy, ślimaki pająki i dziesiątki innych stworzeń, w tym wiele zapylających, mogą dzięki nim przetrwać okres zimowych chłodów. Liściasta ściółka daje im schronienie przed drapieżnikami oraz chłodem. Prosty przykład: królowa trzmieli na zimę zagrzebuje się zaledwie kilka centymetrów po powierzchnią gleby, licząc na to że przed mrozami ochroni ochroni ją ściółka. Jeśli więc wybierzesz to rozwiązanie w swoim ogrodzie, staraj się nie grabić liści i kosić trawnika, pozwalając w ten sposób działać naturze.
Sprzątając liście na jesień, nie możemy też pominąć ogrodowych zbiorników wodnych. Z nich również należy usuwać liście, gdyż opadając na dno zamulają je, a gromadząc się na powierzchni, utrudniają dostęp tlenu rybom i światła roślinom wodnym. Jeśli zbiornik jest niewielki, możemy rozpiąć nad nim siatkę, która zatrzyma wszystkie liście na swojej powierzchni.





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz