Zła energia drzew

 Zła energia może brać się z drzew w naszym otoczeniu. Na pewno słyszeliście o przytulaniu się do drzew, które jest elementem dalekowschodniej sztuki zanurzania się w zieleni. 


 Mamy dzięki temu uzyskać spokój, wyciszyć się, osiągnąć równowagę i odzyskać radość. Nie każdy jednak ma świadomość, że nie wszystkie drzewa wpływają na nas pozytywnie. Niektóre emanują złą energią i lepiej trzymać się od nich z daleka.


 Czym w ogóle jest ta wspominana zła energia? 


 Ciężko jest jasno sprecyzować to pojęcie, ale intuicyjnie wszyscy czujemy, o co chodzi. Na pewno czasami nagle ogarnia was niezrozumiałe poczucie lęku, smutku lub złości. Są momenty, w których czujecie się po prostu słabo i źle, chociaż ciężko wam dociec przyczyny takiego stanu rzeczy. To właśnie jest zła energia, którą mogą wysyłać ludzie, miejsca, przedmioty, zwierzęta lub rośliny.




 Drzewa dają cień, są schronieniem dla zwierząt, poprawiają jakość powietrza i pięknie wyglądają. Często sadzi się je także ze względu na owoce. Bo któż nie chciałby mieć jabłek, gruszek czy czereśni z własnego ogródka? Zanim jednak zaczniecie sadzić drzewa, sprawdźcie, które z nich emanują złą energią. Ich sąsiedztwo może źle wpłynąć na wasze samopoczucie i zdrowie.


 Wśród drzew o złe energii wymienia się takie gatunki jak:

- topola,

- olcha,

- cis,

- wiąz,

- osika,

- dziki bez,

- jałowiec,

- jodła,

- świerk,

- wiśnia,

- wierzba,

- kasztan


 Zbyt długie przebywanie wśród powyżej wymienionych drzew jest dla człowieka nie wskazane. Co nie znaczy, że należy ich unikać, bowiem również pochłaniają złą energię.


 Na tym jednak nie koniec. Wyróżniamy także gatunki, które mogą uszkodzić konstrukcję naszych czterech ścian. Z tego powodu nie zaleca się sadzić ich w pobliżu budynku. Jakich drzew nie sadzić blisko domu z uwagi na potężne rozmiary lub silny system korzeniowy? 

- dąb,

-orzech włoski,

- drzewa iglaste (większość gatunków osiąga spore rozmiary i są nasycone żywicą, przez co przyciągają pioruny i zwiększają ryzyko pożaru w budynku).



Jak wykorzystać liście spadające z drzew?

  Opadłe z drzew liście to prawdziwy symbol jesieni. Często stanowią też duży problem w ogrodzie. Pozostawione na trawniku i ścieżkach będą gniły, a w oczku wodnym doprowadzą do pogorszenia jakości wody. Tylko co robić z taką ilością listowia? Grabienie jest koniecznością, tylko co dalej?



 Jesienne liście to nie tylko wspaniałe, nasycone kolory. To również bardzo przydatny (i darmowy) ogrodowy nawóz albo sposób na ochronę roślin. To bogate źródło wapnia, magnezu, fosforu czy potasu. Takie liście mogą pomóc rozluźnić gliniastą ziemię, stanowią źródło składników odżywczych dla pożytecznych mikroorganizmom. Wzmacniają też retencję wysuszonej gleby i przydają się hodowaniu kwiatów. Poznajmy sposoby na zagospodarowanie jesiennych liści. 



 Opadłe z drzew liście mogą być też doskonałym okryciem na zimę dla roślin cebulowych, bratków, jukki ogrodowej, lilii oraz innych bylin. Możemy też ściółkować nimi podłoże wokół zimozielonych krzewów liściastych i iglastych. 



 Jesienne liście to również naturalny sposób na ocieplenie doniczek, zlokalizowanych na balkonach czy tarasach. Umieszczając wysuszone listowie w przestrzeni pomiędzy donicą a osłoną, otrzymamy bowiem dodatkową warstwę ochronną, zapobiegającą przemarzaniu roślin. 



 Ciekawym pomysłem na wykorzystanie wyschniętych liści jest też tworzenie gniazd dla jeży, czyli niezwykle pożytecznych zwierząt, usuwających z ogrodów znaczną część insektów. Całkowita likwidacja liści niestety uniemożliwia im budowanie schronień i utrudnia przetrwanie mroźnej zimy. Przy pomocy podstawowych akcesoriów ogrodniczych z łatwością możemy stworzyć w zacisznym miejscu niewielkie kopce z gałązek i liści, które w krótkim czasie z pewnością zostaną zasiedlone przez jeże.


 Jesienne liście mogą jak widać służyć nie tylko ludziom, ale też przyrodzie. Dodatkowo mogą również wspomagać zapylanie: pszczoły, motyle, ćmy, ślimaki pająki i dziesiątki innych stworzeń, w tym wiele zapylających, mogą dzięki nim przetrwać okres zimowych chłodów. Liściasta ściółka daje im schronienie przed drapieżnikami oraz chłodem. Prosty przykład: królowa trzmieli na zimę zagrzebuje się zaledwie kilka centymetrów po powierzchnią gleby, licząc na to że przed mrozami ochroni ochroni ją ściółka. Jeśli więc wybierzesz to rozwiązanie w swoim ogrodzie, staraj się nie grabić liści i kosić trawnika, pozwalając w ten sposób działać naturze. 



 Sprzątając liście na jesień, nie możemy też pominąć ogrodowych zbiorników wodnych. Z nich również należy usuwać liście, gdyż opadając na dno zamulają je, a gromadząc się na powierzchni, utrudniają dostęp tlenu rybom i światła roślinom wodnym. Jeśli zbiornik jest niewielki, możemy rozpiąć nad nim siatkę, która zatrzyma wszystkie liście na swojej powierzchni. 

Magia drzew jesienią

  Jesień jest jedną z najpiękniejszych pór roku jeśli chodzi o barwy liści drzew i krzewów ozdobnych. Złoty, pomarańczowy, czerwony... To właśnie kolory jesieni, które zapowiadają koniec sezonu ogrodniczego, a za oknami jest ich już naprawdę dużo.




 Także na wielu roślinach pojawiają się kolorowe owoce, które będą trwały prawie całą zimę. Stanowią one nie tylko ozdobę, ale też pokarm dla ptaków. Ozdobna potrafi być także kora, znacznie wyróżniająca się podczas zimowych miesięcy na niektórych drzewach. 



 Wiele osób uważa, że przyczyną zmiany barwy jest jesienna pogoda i mróz. Oczywiście, temperatura może wpływać na kolor i jego intensywność, ale to tylko jeden z wielu czynników, które odgrywają tę rolę. Proces, który rozpoczyna zmiany to skrócenie dnia a wydłużenie nocy, kiedy to wydłużające się okresy ciemności powodują zanik produkcji chlorofilu, czyli zielonego barwnika. 


 Jakie drzewa pozwolą nam cieszyć się pięknymi kolorami, i plejada barw w naszym ogrodzie będzie wyglądała naprawdę spektakularnie?


 Jesienią pięknie przebarwiają się liście dębów, a w szczególności dębu czerwonego. Pochodzi on z Ameryki Północnej, ale został sprowadzony do Polski i zadomowił się u nas na dobre. Jest nawet uznawany za gatunek inwazyjny. Dąb czerwony nie ma specjalnych wymagań, jest odporny na mróz, choroby i szkodniki. Nie sposób nie wspomnieć o klonach, którego liście zależnie od gatunku, stają się czerwone, purpurowe, pomarańczowe lub żółte. Na uwagę zasługuje również parocja perska, której liście wczesną wiosną są różowawe, w okresie lata skórzaste, błyszczące i ciemnozielone, a jesienią przebarwiają się na kolory od pomarańczowego do szkarłatnoczerwonego  



 Dzięki roślinom o kolorowych jesiennych liściach otoczenie domu oraz cały ogród może wyglądać bardzo efektownie nawet wtedy, gdy przekwitną już ostatnie kwiaty. Inspiracji warto szukać podczas jesiennych spacerów po lasach i parkach miejskich. Czasem rośliny, na które nie zwracamy uwagi w ciągu sezonu, na jesieni rozbrzmiewają symfonią barw. 

Drzewa w naszym ogrodzie

  Trudno sobie wyobrazić ogród bez drzew. Dają nam nie tylko upragniony cień w letniej porze czy aromat podczas kwitnienia, ale też niosą ze sobą subtelną energię, która ma kojący wpływ na ludzki organizm: ma właściwości przeciwbólowe, przeciwzapalne i bakteriobójcze. 


 W dzisiejszych czasach bardzo odeszliśmy od natury, a to właśnie ona działa na nas najbardziej kojąco i daje nam dużo dobrego. To właśnie na świeżym powietrzu najlepiej jest się zrelaksować i dać upust złej energii. 



 Są różne rodzaje drzew, jedne dają nam mniej energii, inne więcej. Okazuje się, że w swojej okolicy najlepiej mieć drzewa takie jak: sosny, akacje, brzozy, jarzębiny i jabłonie. Co najmniej kilka gatunków możemy swobodnie wstawić do naszego ogrodu. O ile sosen, akacji i brzóz raczej nie widujemy w ogrodach i średnio się do nich nadają, o tyle jabłonie są nie tylko ozdobą, ale i dają owoce i idealnie pasują do sadu. Dlatego pomyślmy o kilku tego typu drzewkach na naszej posesji. Warto też wybrać się czasem na spacer do lasku, ba sami możemy sobie zasadzić taki mały lasek, jeśli tylko mamy do tego celu odpowiedni obszar. 


 Równie popularnym drzewem, które można spotkać w dużych ogrodach, jest dąb. Trzeba tutaj położyć nacisk na słowie ''dużych''. Dąb to potężne drzewo, jedno z największych, jakie u nas występuje. Nie można go sadzić w niewielkim ogródku! Jeśli już się zdecydujemy, to trzeba liczyć się także z konsekwencjami naszej decyzji, i koniecznością corocznego zbierania ogromnej ilości liści. Jednak dąb w ogrodzie potrafi się odwdzięczyć, po pierwsze tym, że daje mnóstwo cienia, a po drugie tworzy niepowtarzalny klimat w ogrodzie. Warto też zdawać sobie sprawę z długowieczności tego drzewa, dąb może zdobić ogród przez wiele dziesiątek lat. 


 Rozsądny właściciel domu będzie również unikał sadzenia topoli w jego pobliżu. Należy ona do drzew z silnym systemem korzeniowym, przez co może destrukcyjnie wpływać na fundamenty domu. Alergikom przeszkadzają pyłki i unoszący się w powietrzu puch nasienny, jeszcze inni narzekają na śmiecenie opadłymi owocostanami czy wreszcie niebezpieczeństwo związane z możliwością przewracania tych ogromnych drzew przez wiatr i łamania się ich potężnych konarów.



 Popularne w ogrodach przydomowych są drzewa iglaste. Oprócz atrakcyjnego wyglądu, wydzielają ponadto eteryczne substancje lotne niezwykle zdrowe dla układu oddechowego. Częste spacery w lasach iglastych zalecane są wszystkim osobom mającym problem z nawracającymi, a także przewlekłymi chorobami płuc i oskrzeli. Drzewa iglaste potrafią osiągać naprawdę imponujące rozmiary, dlatego powinniśmy starannie wybrać gatunki odpowiednie do ogrodu, który przecież nie dysponuje tak imponującą ilością miejsca, jak miejski park, czy las.


 To jakie drzewa zasadzimy w naszym ogrodzie zależy przede wszystkim od nas samych, naszego poczucia estetyki i własnych potrzeb. Planując posadzenie drzewa nie działajmy jednak pod wpływem impulsu. To nie jest roślina, którą łatwo można wykopać i przesadzić gdzie indziej. Dlatego właśnie wybór odpowiedniej odmiany, ale tez właściwego miejsca jest tak ważny. Mamy naprawdę duży wybór odmian przepięknych drzewek, które przy odpowiedniej pielęgnacji odwdzięczą się nam co najmniej przyjemnym cieniem w upalny dzień. 




Ratunek przed upałem

  Z roku na rok rośnie w Polsce liczba upalnych dni, kiedy temperatury przekraczają 30 stopni Celsjusza. Chcąc uchronić się przed żarem lejącym się z nieba uciekamy nad morze albo jedziemy nad jezioro. Ale nawet, a może zwłaszcza tam, także szukamy schronienia w cieniu drzewa.



 W upalne dni rośliny mogą dać upragnione ukojenie. Drzewa dają cień, w którym możemy się schować. Ale tak naprawdę robią znacznie więcej. Nie tylko dają nam schronienie, ale też ochładzają nasze miasta. A upał w mieście to podwójna udręka. Nagrzewają się ściany budynków i chodniki, a ławki są tak gorące, że nie da się na nich usiąść. W tym przypadku z pomocą przychodzą nam drzewa, których cień obniża temperaturę otoczenia. W niektórych przypadkach różnice mogą wynieść od kilkunastu do kilkudziesięciu stopni. Dlatego tak ważne jest, by dbać o drzewa rosnące w mieście, nie pozwalać na ich wycinkę przy okazji każdej kolejnej inwestycji i sadzić ich jeszcze więcej.



 Obecność zieleni w naszym bezpośrednim otoczeniu jest tak oczywista, że chyba mało kto zastanawia się jeszcze nad jej znaczeniem. Zieleń jest przy tym czymś znacznie ważniejszym niż tylko elementem dekoracyjnym miast i miasteczek. Rośliny, przede wszystkim drzewa, mają bardzo pozytywny wpływ na jakość otaczającego nas powietrza. W swoich procesach życiowych zużywają dwutlenek węgla i wytwarzają tlen, co na różne sposoby pozytywnie wpływa na miejski klimat. 




Początki przygody z laserem

  Słynne powiedzenie mówi, że najgorszą częścią każdej podróży jest zawsze pierwszy krok. Rozpoczęcie naszej pracy z laserem do grawerki zdaje się w pełni go potwierdzać. Już sam widok pudełka wzbudzał w nas mocno mieszane uczucia.


 Rozpakowanie pudełka i widok wszystkich części lasera nie wiele te uczucia zmienił. Na plus na pewno była instrukcja obsługi, dzięki której Pan R. szybko (w miarę szybko) ogarnął i znalazł właściwe miejsce dla każdej części naszego laserka.




 Pozostało jedynie podłączenie urządzenia do komputera i poszukanie programu do jego obsługi. W tym miejscu również Pan R. odnalazł się znakomicie, instalując najbardziej intuicyjny jaki można było znaleźć w wujku Google.


 Ale również intuicja bywa czasem zawodna. Instalacja programu to jedno, a jego obsługa drugie. Wieczorna porcja filmików na YouTubie na swój sposób nas zaniepokoiła. Mi najbardziej w głowie zapadła uwaga, żeby w żadnym wypadku nie zostawiać lasera samego podczas grawerowania, bo w najlepszym przypadku zrobi nam dziurę w podłodze :D Pan R. podzielał moje obawy, więc skombinował sporych rozmiarów deskę, która miała poskromić promień lasera gdyby ten wymkną nam się spod kontroli.


 Jeszcze kiedy czekaliśmy na laser, zamówiliśmy kilkanaście sztuk drewnianej sklejki na rozpoczęcie naszej przygody z wypalaniem. Jako że laser dotarł do nas prawie tuż przed świętami wielkanocnymi, chcieliśmy na dobry początek zrobić coś związanego z tym wyjątkowym okresem. Na pierwszy ogień poszedł obraz w formacie png przedstawiający pisankę...


C.d.n.

Mitologiczne drzewo Strasznego

 Według wierzeń wikingów świat ludzi był tylko jednym z dziewięciu istniejących wymiarów. Wszystkie zaś światy znajdowały się w kosmicznym drzewie o nazwie Yggdrasil. Korzenie i gałęzie mitycznego drzewa były ze sobą połączone, co symbolizowało krąg życia, czyli nieustanne odradzanie się natury i przemijanie ludzkiego losu.


 W praktyce Yggdrasil był to gigantycznych rozmiarów jesion, utrzymujący na swoich gałęziach wszelkie wymiary zamieszkałe przez bóstwa czy ludzi. Był to w zasadzie symbol całego Wszechświata, ponieważ sięgał od niebios do najgłębszych podziemnych czeluści i otchłani.

 Niezwykłe drzewo Yggdrasil zawierało w sobie znacznie więcej fantazyjnych stworzeń i zjawisk. Wymienić warto przede wszystkim wiewiórkę Ratatosk, która pełniła funkcję posłańca pomiędzy światami, a także orła, trzepotem swoich skrzydeł powodującego powstawanie wiatrów.


 Wikingowie przykładali sporą uwagę do symboli, gdyż były one związane z ich wierzeniami. Uznawano, że znaki powiązane z bogami lub runami chronią przed nieszczęściem i dodają wewnętrznej mocy.
Drzewo Życia interpretowane jest jako znak nieśmiertelności i nieprzerwanego kręgu życia. Yggdrasil przedstawia symbolikę cyfry 3. Korzenie mogą oznaczać przeszłość, pień drzewa teraźniejszość, gałęzie przyszłość lub kolejno narodziny, śmierć i odrodzenie.

Drzewo diabelskiego czaru

 Wierzba jest gatunkiem obejmującym ponad 300 gatunków drzew i krzewów. W Polsce rośnie 28 gatunków wierzb i niezliczona liczba odmian, hybryd i mieszańców, porastających miedze, pola, obejścia domostw, lasy i miasta.


 Najczęściej spotykana jest wierzba biała, dorastająca do 25 metrów wysokości. Częściej jednak kojarzona i widziana jest jako ogłowiony pień z szaloną ''fryzurą'', która jest wytworzona przez bujnie rosnące we wszystkie strony witki.




 Wierzba od wieków rozbudza fantazje. W kulturze ludowej wierzba często jest postrzegana jako drzewo diabła. Wiele wskazuje jednak na to, że skojarzenia wierzby z ciemnymi mocami były obecne na naszych ziemiach na długo przed chrześcijaństwem. Świadczą o tym jej związki z zaświatami, poezją i płodnością. Wiele wskazuje na to, że tak jak Perun miał swe święte dęby, tak też swe magiczne wierzby miał jego mitologiczny oponent, Weles. Co więcej, z wierzbowych gałęzi czarownice wykonywały swe latające miotły. Wiele przemawia zatem za tym, że spośród całego polskiego drzewostanu to właśnie wierzba w największym stopniu poślubiona została siłom nieczystym.


 Za to w Rumunii, gdy panny okazywały się brzemienne, a pana młodego jakoś nie było widać ani słychać, najstarsze kobiety ze wsi prowadziły markotne dziewczę pod wierzby płaczące i dokonywały zaślubin ciężarnej… z wierzbą. Pleciono wówczas pannie warkocze niewieście, wkładano im na głowy chustki i, obchodząc je dookoła, trzy razy powtarzano zaklęcie: ''Służebnico Pańska, poślub tę wierzbę!''... I już. Dziewczę odzyskiwało dobre imię, dzieciątko nie było już bękartem i wszystko było znowu w porządku.




 Jakby tych paradoksów było mało, wierzba symbolizuje również zmartwychwstanie, bowiem jako pierwsza pokrywa się na wiosnę soczystymi, zielonymi liśćmi i puszystymi baziami, przez co stanowi niezaprzeczalny dowód na to, że nadchodzi wiosna.




Drzewo we śnie

  W wielu kulturach i religiach symbol drzewa odwołuje się do odrodzenia, początku czegoś nowego. Również większość senników sugeruje, że drzewo widziane we śnie zapowiada poprawę egzystencji oraz powrót do zdrowia. Jednak interpretacja tego motywu jest naprawdę bardzo szeroka.



 Trzeba wiedzieć, że nawet najdrobniejszy detal może odmienić
przekaz zawarty we śnie. Właśnie z tego powodu, przed przystąpieniem do interpretacji, warto przypomnieć sobie możliwie najwięcej detali. Drzewo było zielone i kwitnące? A może uschnięte lub połamane? We śnie pojawiło się drzewo liściaste czy iglaste? Każdy z tych detali może okazać się niezwykle istotny.



 Sen, w którym widzimy samotne drzewo, jest określeniem stanu naszej równowagi fizycznej i psychicznej. Jeżeli jest ono ładne, zdrowe, młode lub kwitnące, to sen ma pozytywne znaczenie i odzwierciedla dobrą kondycję śniącego. Uschnięte, umierające drzewo bez liści jest z kolei symbolem przeciwnym i oznacza pogorszenie stanu zdrowia, chorobę.



 Sen o rąbaniu drzewa na opał wydaje się być ostrzeżeniem, ale to tylko pozory. W rzeczywistości to pozytywny symbol, który wskazuje na powodzenie podejmowanych przez ciebie wysiłków. Ale już drzewo stojące w płomieniach wydaje się być wyjątkowo złowieszczym symbolem, który nie wzbudza pozytywnych skojarzeń. Sennik wskazuje, że płonące drzewo przepowiada problemy rodzinne. Osoba śniąca niebawem wda się w kłótnię z domownikami, efektem czego może być wyraźne rozluźnienie więzów łączących rodzinę. Jeżeli we śnie to osoba śniąca podpala drzewo, czeka ją żałoba.

Siła dębu

 

 Według wierzeń ludów dąb był symbolem siły, potęgi oraz trwałości. W nim dawni mieszkańcy Śródziemnomorza widzieli ojca drzew, potężnego samotnika utożsamianego z męską siłą i wytrwałością. I tak jak delikatne i wiotkie brzozy były przypisane kobietom, tak potężne dęby kojarzono z mężczyznami.



 Drzewo dębu stało się też symbolem naszego kraju. Według ludowych wierzeń, gdy Polska przyjęła chrzest, otrzymała od Stwórcy swego Anioła Stróża. Wręczył on wówczas księciu Mieszkowi I żołądź dębu, wyjaśniając, iż będzie to drzewo wyjątkowe dla Polaków, szczególne dla całych pokoleń. Jest to historia naszego dębu: Bartka.



 Motyw żołędzi i gałązek dębu występuje w
herbach królewskich i rycerskich od średniowiecza. Zresztą losy królów i dębów splatają się w legendach i ludowych podaniach. Mocne, niezwykle trwałe drewno, olbrzymie rozmiary oraz długowieczność dębów działały na wyobraźnię nie tylko ludowych bajarzy, ale i największych literatów.




 W drzewoterapii wierzy się, że dąb potrafi wzmocnić pozytywne cechy charakteru i rozwinąć mądrość wewnętrzną. Poprawia koncentrację, kondycję i krążenie krwi, chroni też przed zniechęceniem i pomaga w chwilach zwątpienia.

Magiczne drzewo

 Romantyczne brzozy na stałe wpisały się w Polski krajobraz, stanowiąc jedno z najbardziej rozpoznawalnych rodzimych drzew. Od wieków uchodzi za drzewo, które symbolizuje życie i śmierć; początek i koniec.



 Brzozowymi rózgami przepędzano duchy starego roku, by nowy mógł się bezpiecznie narodzić. Drzewo to uważano za oś świata, tym samym gaje brzozowe były święte i nietykalne. W wielu kulturach północy brzozowym drewnem rozpalano w chatach ''nowy ogień'' na początku nowego roku.



 Do tego drzewa przytula się też największa liczba zwolenników drzewoterapii. Wierzą, że przytulanie do jej białej kory przynosi im spokój i równowagę. Również na sklepowych półkach coraz częściej możemy spotkać oskołę, czyli sok z brzozy bądź ksylitol, czyli cukier pozyskiwany z jej kory. Ile jeszcze dobra skryła w niej matka natura?


 Brzoza chroni, uspokaja, wzmacnia zdrowie i dodaje sił. Osoby cierpiące na depresję powinny jak najczęściej przebywać w brzozowych gajach, które pozwalają im odzyskać wiarę w siebie i dostrzec jaśniejsze strony życia. Jest też jest doskonałym przyjacielem twórców, gdyż wzmacnia intuicję i kreatywność, pomaga w podejmowaniu decyzji i zachęca do podejmowania nowych wyzwań.

Drzewoterapia cz.1 - wprowadzenie

 Zdjęcie na którym ktoś obejmuje drzewo może wydawać się niektórym co najmniej dziwny. Okazuje się jednak, że ma to swój sens.


Energia drzew może okazać zbawienna pośród codziennego zgiełku. Ale w dzisiejszym świecie pełnym zgiełku i chaosu ludzie nie pamiętają o tym. Za mało śpimy, źle się odżywiamy, bierzemy na siebie zbyt wiele obowiązków, nie dbamy o własny organizm. Tymczasem istnieją dowody na to, że przytulanie się do drzew zwiększa poziom hormonów oksytocyny, serotoniny i dopaminy. Dzięki czemu koi nerwy, zdecydowanie redukuje stres i uspokaja. 



Sylwoterapia, bo tak nazywa się ta metoda, jest coraz bardziej popularna w dzisiejszym świecie. Jej zwolennicy twierdzą, że już samo przebywanie wśród drzew działa leczniczo dla naszego organizmu. Osoby praktykujące sylwoterapię również twierdzą, że na nasz organizm  bardzo dobrze działa czyste, rześkie powietrze. Sama wycieczka do lasu ma bardzo dobry wpływ na zdrowie i samopoczucie człowieka. Najlepiej jest oprzeć się o drzewo plecami, objąć pień, głaskać go, dotykać odkrytym czołem czy nagimi stopami. Aby czynności te były skuteczne, należy robić to przez około 15 minut, raz w tygodniu.



Nasi przyjaciele - drzewa

 W świecie starożytnych natura stawiana była na pierwszym miejscu. Drzewa przyciągały ludzką uwagę, a wynikało to z ich długowieczności, piękna zależnego od pory roku, oraz tego, jak można je wykorzystać. Ludzie tworzyli świątynie w lasach i gajach, budując ołtarze pod świętymi drzewami. W cieniu gałęzi ustawiano stoły weselne. Na drzewach zawieszano kołyski z niemowlętami, by wiatr bujał dziecko do snu. Prawdziwe jest stwierdzenie, że w lasach wdychamy zdrowsze i świeższe powietrze.


 Są ludzie, którzy głaszczą drzewa, mówią do nich, przytulają się. Jeszcze inni wolą opierać się o nie lub po prostu siedzieć przy nich. Ważne jest jedno: być jak najbliżej ich.